Dwie komisje Rady Miasta na mój wniosek pozytywnie zaopiniowały najniższy z możliwych wariantów cen biletów w komunikacji nocnej.
Na najbliższej sesji Rady Miasta odbędzie się dyskusja i głosowanie w sprawie komunikacji. Przedstawiam swoje stanowisko na ten temat.
Ulica Spadochroniarzy, zły stan świdnickich placów zabaw oraz koszty utrzymania w mieszkaniach socjalnych były tematem moich interwencji na lipcowej sesji Rady Miasta
Kampania za nami. Jaka była – każdy widział. W przeciwieństwie do naszych adwersarzy z Rodziny i Prawa oraz Platformy Obywatelskiej staraliśmy się w ramach działań komitetu Świdnik Wspólna Sprawa zaproponować realne rozwiązania dla miasta i jego mieszkańców, a nie wmawiać ludziom, że nam się coś od nich należy, bo np. ma się piękną kartę historyczno-martyrologiczną lub przyczyniło – bardziej bądź mniej faktycznie – do tak znamienitych przedsięwzięć, jak położenie tylu to a tylu metrów kwadratowych kostki brukowej... O szczegółach pisaliśmy w naszym magazynie „Kontrast”, który – mam nadzieję – trafił w ręce wszystkich zainteresowanych świdniczan.
Nie będę oryginalny, jeśli w tym ostatnim przed niedzielnym głosowaniem, lecz nie ostatnim w ogóle, słowie poproszę o poparcie mojej osoby lub też innego kandydata Wspólnej Sprawy do Rady Miasta. Znacie mnie nie od dziś, podobnie jak znacie z pewnością pozostałych naszych kandydatów. Na tym zresztą polega sens wyborów samorządowych, że głosuje się bardziej na człowieka, niż na jego partię. Dlatego też każdy głos jest bardzo ważny. Przypomnijcie, proszę, o tym swoim bliskim, znajomym i sąsiadom, by oni także uczestniczyli w wyborach i przyłączyli się do postulatów naszego komitetu.
Oczywiście apeluję także o poparcie Krzysztofa Kruczka, który jest najlepszym kandydatem na burmistrza Świdnika. Ja sam oddam na niego swój głos bez wahania. Wrzucając kartę do urny przypieczętuję tym samym ostatni etap minionej kampanii. Uczynię to z pełnym przekonaniem i ufam, że świdniczanie postąpią tak samo.
Proszę o tylko tyle i aż tyle.
Alternatywą dla wizji rozwoju przedstawionej przez Świdnik Wspólna Sprawa będzie dalsze tkwienie w marazmie, propagandzie na miarę tej sprzed lat, opartej na zasadzie: „koła od wozu odpadły, ale jedziemy do przodu dalej”. To również stracone szanse na pozyskanie dla naszego miasta wciąż możliwych do wykorzystania środków unijnych, a także trwanie w rozmaitych, niejasnych często, układach politycznych, towarzyskich i rodzinnych w tych instytucjach i gremiach, które powinny od tego jak najdalej stronić. Nie tylko z racji zapisanych w wielu aktach i dokumentach standardów etycznych, ale także – czy raczej przede wszystkim – zwykłej, ludzkiej przyzwoitości oraz uczciwości względem tych, na których dolę ma się jakiś wpływ i bierze za to odpowiedzialność.