Dwie komisje Rady Miasta na mój wniosek pozytywnie zaopiniowały najniższy z możliwych wariantów cen biletów w komunikacji nocnej.
Na najbliższej sesji Rady Miasta odbędzie się dyskusja i głosowanie w sprawie komunikacji. Przedstawiam swoje stanowisko na ten temat.
Ulica Spadochroniarzy, zły stan świdnickich placów zabaw oraz koszty utrzymania w mieszkaniach socjalnych były tematem moich interwencji na lipcowej sesji Rady Miasta
Uchwalona niedawno podwyżka dla Waldemara Jaksona ustaliła jego uposażenie na poziomie 11 825 złotych. Wielu prawicowych radnych (m.in. Królik i Suski), twierdziło, że to dobra płaca za dobrą pracę. Dodawali też kompetencje burmistrza miasta z takim budżetem i liczbą mieszkańców wymagają właśnie takie podwyżki.
Są w Polsce miasta większe, których prezydenci (nie burmistrzowie!) zarabiają porównywalne pieniądze.
Należy do nich np. Pani prezydent Warszawy, która po podwyżce zarabia 12 805 złotych, a więc jedynie 980 zł więcej niż Jakson.
Także radni Szczecina uchwalili podwyżkę dla prezydenta, w wyniku której jego zarobki są na poziomie 12 785 złotych.
Marszałek woj. lubelskiego Krzysztof Hetman zarabia 12 715 złotych.
Należy podkreślić, że miasta wojewódzkie takie jak Szczecin, Warszawa, czy Lublin są miastami na prawach powiatu i ich prezydenci mają dużo więcej uprawnień i odpowiedzialności niż burmistrz Świdnika. Nie warto nawet wspominać o wielkości budżetu - budżet stolicy w 2010 roku wyniósł ok. 12,5 mld złotych, zaś Świdnika ok. ... 0,1 mld złotych. To tyle jeśli chodzi o "merytoryczne" argumenty Rodziny i Prawo podwyższającej pensję burmistrza Jaksona. Nie ma i nie było żadnych przesłanek do tak dużej podwyżki, więc jest ona kolejnym skokiem na kasę prawicy. Skokiem dokonanym w kilka tygodni po wyborach.