Dwie komisje Rady Miasta na mój wniosek pozytywnie zaopiniowały najniższy z możliwych wariantów cen biletów w komunikacji nocnej.
Na najbliższej sesji Rady Miasta odbędzie się dyskusja i głosowanie w sprawie komunikacji. Przedstawiam swoje stanowisko na ten temat.
Ulica Spadochroniarzy, zły stan świdnickich placów zabaw oraz koszty utrzymania w mieszkaniach socjalnych były tematem moich interwencji na lipcowej sesji Rady Miasta
W chwili, gdy na zasypane ulice Świdnika spadały kolejne centymetry śniegu, a wielu kierowców ugrzęzło w zaspach zastanawiając się gdzie jest sprzęt do odśnieżania firmy PEGiMEK, prawicowi radni podwyższyli pensję swojego kolegi - burmistrza Jaksona. Do piątku (3 grudnia 2010 r.) wynagrodzenie Jaksona kosztowało nas 9 980 zł. Po podwyżce, której wnioskodawcą byli Janusz Królik oraz Aleksander Suski z klubu Rodzina i Prawo, miesięczne obciążenie budżetu wzrosło do 11 825 zł. Daje to wzrost pensji o blisko 18,5%, co jak na czasy kryzysu i oszędności, jakich szukamy w każdej dziedzinie życia, jest podwyżką niespotykaną.
Przeciw podwyżce głosowali radni Świdnik Wspólna Sprawa oraz PO (w sumie 9 osób), "za" opowiedzieli się rajcy Rodziny i Prawa (10 osób). Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Wypowiadając się w imieniu Świdnik Wspólna Sprawa pytałem wnioskodawców, co powoduje tak dużą i niemoralną podwyżkę dla Jaksona. Jedną z pokrętnych odpowiedzi, jakich mi udzielono był argument dużej liczby głosów, jakie zdobył on w I turze wyborów samorządowych. Warto więc zastanowić się za 4 lata, głosując na kandydatów Rodziny i Prawa, jakie będą tego skutki. Każdy głos na nich to argument dla podwyższania sobie uposażeń...